piątek, 3 kwietnia 2015

Rozdział 1

Dziekuje Oli Głowackiej za betę ;) mam nadzeje ze spodoba sie rozdział ;) 

"Zerwałam z Ronem. Nie usiądę z nimi. " - pomyślała Hermiona gdy weszła na peron 9 i 3/4. Chciała zmienić  swoje życie. Zrobiła tak. Nie przywitała się z przyjaciółmi, tylko od razu wsiadła do pociągu. Znalazła się w pustym przedziale i wyjęła książkę od numerologii. Nagle jakaś dziewczyna z krótkimi, i w dziwnym nieładzie włosami weszła. 
-  Cześć - powiedziała z Francuskim akcentem - Jestem Alice i uczyłam się w Akademii Magii Beauxbatons, moi rodzice mi kazali, ale w tym roku wybłagałam Hogwart. Można było zwariować z samymi dziewczynami wokół. Czujesz się tam jak w klasztorze wiesz? – mówiła i mówiła, a Hermionie to odpowiadało. Nowa. Będzie mogła ułożyć nowe życie. Hermiona ucieszyła się. 
- Jestem Hermiona, Gryffindor - powiedzała spokojnie i odłożyła książkę. 
Kiedy pociąg miał odjeżdżać do ich przedziału wpadli Draco z Blaisem (pozdrowienia dla Danne high). Hermiona się nabuzowała, chciała już ich wywalić, ale w tym samym momencie Alice odezwała się. 
- Poznaj mojego brata – rzekła z uśmiechem, ale Hermiona nie wyglądała na zadowoloną. Jej szczęka leżała na podłodze. 
- Ale co? Ale jak? - po raz pierwszy w życiu Hermiona nie wiedzała ci się dzieje. 
 - Draco i Alice są rodzeństwem, ale Alice była w Beauxbatons, a w tym roku Malfoyowie postanowili wysłać ich do Hogwartu razem - wytłumaczył Blaise i rownocześnie i rozgościł się. Siedzieli w czołówkę w miłej, (co zaskoczyło Hermionę) atmosferze. Draco siedział naprzeciwko jej, a Alice puszczała oczka do Blaise’a, gdy z nim rozmawiała. Hermiona miała wrażenie, że nie widzą świata poza nimi. Chyba byli dla siebie stworzeni. Gdy para sobie "rozmawiała" Draco zaczął przepraszać Hermionę za wszystko, co jej zrobił. Hermiona nadal nie mogła wyjść z oszołomienia. Oczywiście, że wybaczyła, chyba, najładniejszemu chłopakowi na ziemi. Poza tym, gdyby chała przebywać ze swoją przyjaciółką musiała by tam przebywać również z Draco i z Blaisem. Także przebaczyła. Draco był uradowany, bo widział w jej zachowaniu zmianę. Plusem było także to, że ładniej się ubierała. Draco dostrzegł wreszcie jej walory poprzez jej strój:




Blaise za to mógł delektować swój wzrok na pięknej twarzy koleżanki oraz w jej fajnym stroju : 




Tak oto pogodzili się najwięksi wrogowie. Hermiona nawet nie przypuszczała, co to oznacza....

7 komentarzy:

  1. O jak fajnie, że dodałaś rozdział.
    Świetne, jestem ciekawa co powiedzą Potter i Weasley na nowych znajomych Miony.
    Pisz nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosze bardzo ;) mysle ze w tym tygodniu skacze 2 rozdał i wyślę becie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ty nie wkleiłaś przypadkiem tego nie poprawionego? :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń